STANISŁAWKI?! A gdzie to i po co tam jechać?! Prywatny skansen tam jest założony w 1983 roku. CHATA POD OKIENNICAMI czyli dom rodzinny dr.Ireny Szymion wypełniony pamiątkami z bliskich i dalszych okolic.
Zgromadzono tam setki (tysiące?) eksponatów historycznych jak: dawne narzędzia rolnicze, przedmioty codziennego użytku, naczynia, instrumenty, pamiątki szkolne i dokumenty. A wszystko to związane z życiem dawnych mieszkańców wsi – zarówno Polaków, jak i osadników olenderskich/niemieckich.
Zgromadzono tam setki (tysiące?) eksponatów historycznych jak: dawne narzędzia rolnicze, przedmioty codziennego użytku, naczynia, instrumenty, pamiątki szkolne i dokumenty. A wszystko to związane z życiem dawnych mieszkańców wsi – zarówno Polaków, jak i osadników olenderskich/niemieckich.
Jechano tam wiedząc, że cel jest ważny ale droga też się liczy.
Dawno nie byłem w tych okolicach gdzie ma się wrażenie, że jesteś pośród niczego. Głębokie i rozległe wyrobiska, jakieś stawy po nich... .
Zachłannie korzystając z jesieni przemierzano szutry, ktore cieszyły.
Pojawienie się Wronia przywołało dobre wspomnienie sprzed niedawnego czasu. Odnoszę wrażenie (a nawet pewność!), że powinienem intensywniej zabiegać o to, aby tu jeszcze raz przyjechać.
Ot, na pamiątkę zdjęć kilka i...
..."Chata pod Okiennicami" - odhaczono pobyt.
Dawno nie byłem w tych okolicach gdzie ma się wrażenie, że jesteś pośród niczego. Głębokie i rozległe wyrobiska, jakieś stawy po nich... .
Zachłannie korzystając z jesieni przemierzano szutry, ktore cieszyły.
Pojawienie się Wronia przywołało dobre wspomnienie sprzed niedawnego czasu. Odnoszę wrażenie (a nawet pewność!), że powinienem intensywniej zabiegać o to, aby tu jeszcze raz przyjechać.
- Ten Dwór Myśliwski z parku kusi :-)
A przydrożna jesień zachwycała całą paletą barw.
Nie byłem umówiony, więc nie zdziwiło mnie, że nikogo nie zastano.
Pod nieobecność Gospodarzy nie śmiałem myszkować po obejściu.A przydrożna jesień zachwycała całą paletą barw.
Nie byłem umówiony, więc nie zdziwiło mnie, że nikogo nie zastano.
Ot, na pamiątkę zdjęć kilka i...
..."Chata pod Okiennicami" - odhaczono pobyt.
Przed wjazdem do Nowej Wsi Królewskiej skromnie na uboczu ten malenki pomnik stał. Nie było kogo się zapytać, kto, co, kiedy i dlaczego... .
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela.
Pożywiano się w przydrożnej gospodzie.
Autostrada w okolicach Świętosławia.
Tak, piękną jesień mamy tego roku!
Tego dnia przejechano 95 km, po trasie: https://tiny.pl/hxs_hb7vn
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela.
Pożywiano się w przydrożnej gospodzie.
Autostrada w okolicach Świętosławia.
Tak, piękną jesień mamy tego roku!
Tego dnia przejechano 95 km, po trasie: https://tiny.pl/hxs_hb7vn















