Pomny tego, dawno minionego zajechałem do wsi Teremiski.



A tam muzyka w stodole!
Uroczysta atmosfera, przejęci soliści i niezwykły repertuar dla wizjonera
(w tym wypadku człowiek mający więcej wzroku niż słuchu) to okazja
do zrobienia kilku portretów.














Zachowuję dobre wspomnienia z tego koncertu.
- Ciasto było smaczne też!