rodzinnego. I się rowerem pojechało, po niebezpiecznej drodze inowrocławskiej.


120 km przejechano rowerem, że się pochwalę, chociaż tak naprawdę to naprawdę nie ma czym.
- Wystarczy tylko rano wstać. I kręcić, k-r-ę-c-i-ć i kręcić!
...aż się przejedzie trasę: Suchatówka, Grabie, Służewo, Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek,
Nieszawa, Nowogródek, Włęcz, Osiek, Toruń.


Gdzieś po drodze błądząc zajechałem do wioseczki, której nazwy (prawie) nie podaję, bo i po co?
Mieszkańcy jej inne sprawy mają na głowie niż siedzenie w Internecie.
...a ten kto widzi te obrazki to i tak nigdy do niej nie trafi.
A więc po co je pokazuję?
Szczegół w ośli grzbiet ma dla mnie znaczenie, wschodnia fasada gotyku mnie cieszy.
sygnaturka warta uwagi... .



Ogólnie, to drobiazgi radość mi sprawiają!

Tak, na te domowe ciasteczka solidnie sobie nie zasłużyłem.
A smaczne były!
- Obiecuję poprawę.