
Nazywam się "Osiemdziesiąt Jeden".
Jestem psem ze "Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Toruniu."
Nie mam szansy na znalezienie Swojego Pana.
- Nie wiesz dlaczego?
Proszę przyjrzeć się uważnie środkowemu zdjęciu... .



* * *
Kiedy patrzę na "Dwieście Pięćdziesiąt Jeden" to nie wiem gdzie podziać oczy... .
I wstydzę się, że jestem człowiekiem.



Jak można było skrzywdzić taki cud przyrody!?
- Sam przecież do schroniska z własnej woli nie trafił... .

* * *
Nie wiem jaka jest historia stworzenia o imieniu "Dwieście Dwa".
Podczas sesji fotograficznej był lekko niepewny, jakby nieobecny.



Jakby stracił nadzieję, że ktoś zabierze go na spacer, że zaopiekuje się nim.
* * *
A co możemy powiedzieć o numerze "Dwieście Trzydzieści Trzy"?

Niech te portrety mówią same za siebie.



PS. W opisach psów używam określeń posługując się numerami.
Na codzień pracownicy i wolontariusze używają imion.
- Nawet jeśli je muszą na poczekaniu wymyślać :-)