
Jako nałogowy konsument street-artu ochoczo skorzystałem z wezwania


...natrafiając na dzieła o różnej mocy przekonywania.






A tak przy okazji: a dokąd to Quo vadis ludzie?
I proszę mi tu się nie żalić, że "coś tam - coś tam" niepolitycznego upubliczniam.
....jestem tylko Pokazywaczem Obrazów.

* * *
Proszę odnotować w zeznaniach: zgłaszam swój stanowczy sprzeciw
wobec tego niskobudżetowego chłopka - roztropka.
Do złudzenia przypomina mi on pewną falliczną rzeźbę ofiarowaną
Toruniowi przez zaprzyjaźnione duńskie miasto, a któraż patrzących
na nią toruńczyków wprawiała w zażenowanie.

Po takim dictum: nic tylko uciekać z Miasta!

Pora wracać do siebie.

Kątem oka zdążyłem jeszcze zauważyć TO miejsce.
Jednakże tak, szybko umykałem, że nawet nie zdążyłem sprawdzić czy
w środku jest szeroko niklowany bar... .
