
Nie żebym miał coś akurat przeciwko tej Szanownej Postaci.
Pan jest zasłużony ponad wszelką wątpliwość!

Mam tylko brak pewności co do formy uczczenia.
Słuszny skądinąd pomysł aby zbliżyć GO do poziomu zwykłych ludzi (ukazać go bardziej ludzkim) zaowocował daleko posuniętą - a wielce niestosowną - fraternizacją.

Wyświechtana w jednym miejscu marynarka wyraźnie na to wskazuje.
Pewnie tak jak Filutka turyści i Ten Pomnik głaszczą.
Po brzuszku - na szczęście... .