
Więc najpierw były zapachy dolatujące z kuchenki podczas wypiekania.
Narastająco smaczne.

Potem napięcie rosło wraz z powiększaniem się ciasta w blaszce, aż... .
...CIASTO MOŻNA PODAĆ!
Ważne a by w tle była kojąca muzyka.
Może być trio jazzowe lub kwartet kameralny grający coś z Bacha.

Sami dostosowujemy się do tej uroczystej chwili także.
Biały smoking i pąsowa róża przy dekolcie są w sam raz.
- I proszę nie zapomnieć o świecach!
(O tym, że Jan nie zapomina o właściwych serwetkach to się wie.)

(...)
Całość epopei zamykam jednoznacznie:
SMACZNEGO!