Dawno temu -
kiedy jeszcze miałem sporo czasu - dzięki systematycznemu obchodzeniu miasta (
trafostacje, szkoły, przejścia podziemne, blokowiska, słupy ogłoszeniowe, zakazane podwórka) udało się zebrać sporą kolekcję toruńskich graffiti. Było tego na tyle dużo, że nie chwaląc się powstała własna klasyfikacja zjawiska wykorzystana w jakiejś pracy magisterskiej.
- Może jeszcze kiedyś odgrzeję ten kotlet?
Póki co, jak widać na załączonym obrazku Mahatma Ghandi pracą artysty ulicznego zachęca do.
Życzę przyjemnego myślenia jak tą szlachetną w zamyśle ideę zrealizować w polskich warunkach.
- Obrazek pochodzi z dzisiejszej Bydgoszczy.