(wymachując chudymi żebrami) na cudzym tłustym dorobku
oto i mój osobisty wkład w myślenie na dzisiaj.
Ta przyjaźnie uśmiechająca się osoba to pan Xavier.



Śpiewając swoją pieśń dowiedziałem się, że niektóre z bywających tu osób
oglądają me zdjęcia bez żadnej czci! To znaczy oglądają je bez powiększania
(kliknąć za przeproszeniem każdorazowo w obrazek należy!).
Powyższe postępowanie uznaje się za brak wrażliwości na obraz oraz domowy
skandal niegodny Obserwatora.

A funkcjonalność polegająca na uruchomieniu oglądania potokowego (slajdszoł)
została celowo wyłączona.
(...)
W związku z utyskiwaniami przyjaciół wskazujących na to, że nie nadążam
to oświadczam, że "Obserwator Toruński" to c o d z i e n n e wpisy składające się
na dziennik, który chce być w miarę aktualny. Słowo "dziennik" w moim rozumieniu
nie oznacza wcale trybu "wczoraj wydarzenie dzisiaj na ten temat wpis".
- Tak to rozumiem.

Wprost przeciwnie - oddalenie się od wydarzenia uznaje się za cnotę.
Raz to pisałem i więcej nie będę!
My to proszę Państwa jesteśmy na czasie,
ale bez przymusu.

Bardzo mi się podoba zdjęcie mojego stoiska na święcie ul. Przedzamcze, jestem dopiero pierwszy raz na Pana stronie i zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie. Tyle tu toruńskości i innych pięknych miejsc.Pozdrawiam Magda F. Dolina Kultury.pl
OdpowiedzUsuń:-)
OdpowiedzUsuń