Dzisiaj to pierwsze.
- To i wchodzisz na schody.

No i masz co pooglądać. ("Śmierć fisharmonii")

I czego posłuchać. ("Komu bije dzwon")

- Tak, pooglądać też.

W końcu chodzi o to by wskrabać się na górę
tylko po to aby zobaczyć jak pięknie jest na dole... .
Chyba ostatnio czytam za dużo książek.
Jakoś tak, za przeproszeniem... literacko mi.
wdrapałam się, dzwon widziałam, instrumentu nie, widoki z wieży podziwiałam...
OdpowiedzUsuńa literackość się chwali;)
Kościół św. Jakuba pełen dziwów jest! A chociaż wiadomo gdzie w nim jest podwójny krucyfiks?! - Może i o tym kiedyś napiszę... .
OdpowiedzUsuńwiedziałam... dawno temu - ale nie pamiętam;)
OdpowiedzUsuńNapiszę, napiszę. Kiedyś.
OdpowiedzUsuń