Jest taki zwyczaj, że jak już blogerowi czegoś brakuje to zaprasza przyjaciół do współpracy. Co tu dużo gadać: onże blogista w kryzysowej chwili bezwstydnie podpiera się twórczością Przyjaciela. Na szczęście każdemu to się opłaca.
- Tygrys wstawia do witryny świeże mięso
- Przyjaciel bez większego wysiłku zyskuje okienko promocyjne
- Czytelnicy... .



W roli Przyjaciela odważnie dzisiaj występuje Piotr.
- Próba przybliżenia jego postaci na razie elegancko wymyka nam się.
Jego obiektywem - w ten oto sposób.

Nie traćmy jednak nadziei. Maybe one day... .
Szczęśliwego Nowego Roku:)
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego i lepszego niż ten miniony, co to żeby go! I uśmiechów, przyjaźni ciepła i czego tam jeszcze więcej też.
OdpowiedzUsuńYour friend has a golden eye.
OdpowiedzUsuń> Your friend has a golden eye.
OdpowiedzUsuń:-)))