
Po pierwsze należy wyleźć z doła w którym siedzimy i spojrzeć słońcu prostu w twarz.



Nie zważając na mroczki przed oczyma regulujemy sobie rożne takie tam.



Doprowadziwszy się jako tako do eksploatacji wdrapujemy się na najbliższy strych i...


...i nabrawszy powietrza głęboko w płuca możemy cieszyć się rozległymi perspektywami naszego jakże pięknego miasteczka!



Uwaga! Gwarantowanym sposobem na znakomite przedłużenie sobie szampańsko-jesiennego nastroju na następny dzień jest napisanie wieczorem na kartce sto razy następującej frazy: "Jak dobrze wstać skoro świt!