Myślę i starannie rozglądam się zachwycony ogólnie.
Ach! Jak tu pię-ę-ęknie. Jest!
Bo jest.
Tu kamienica starożytną tradycją a piwem ocieka w niepowtarzalnej atmosferze kawy i herbaty oraz pieprzu i wanilii... . O ciekawym wystroju nawet nie wspominamy, bo on po prostu sobie jest.

A tam, tam...! Na rynku Nowego Miasta wspaniałości wszystkich stylów architektonicznych prężą swe zabytkowe torsy przekazując wszem i wobec jakie to pyszne w swym wieloleciu są.
- No i faktycznie jest na czym oko zawiesić :-)





A schodząc z rynku na Prostą to nawet baranka można zobaczyć!
- I jak tu się nie rozczulić?!


Ee-e-ech! Ta prowincja ;-)